W świecie motoryzacji kryją się ukryte perełki – samochody, które wyprzedziły swoją epokę, oferowały coś wyjątkowego, a potem po cichu zniknęły w cieniu. Jednym z takich modeli jest Infiniti M45 pierwszej generacji (2003-2004). Była to odważna próba Infiniti połączenia surowej mocy silnika V8 z wyrafinowaniem luksusowej limuzyny – połączenie, które wówczas pozostało w dużej mierze niezauważone, ale teraz stało się nieoczekiwanie fascynującym odkryciem.
Zwiastun luksusowych osiągów
M45 zadebiutował, zanim „luksusowe osiągi” stały się powszechnym terminem marketingowym. Pochodzi z epoki wszechobecnej kontroli trakcji i obsesji na punkcie liczb mocy. Ten punkt jest kluczowy: wyjaśnia, dlaczego samochód pozostał niezauważony. Dziś jednak ta niewidzialność sprawia, że jest to atrakcyjna propozycja. Za niewielką cenę można kupić luksusowy samochód z napędem na tylne koła, wolnossącym silnikiem V8, charakteryzujący się japońską jakością wykonania i designem, który nadal wygląda celowo.
Pod maską: bestia o mocy 340 koni mechanicznych
Sercem M45 jest 4,5-litrowy silnik VK45DE V8 Nissana, wytwarzający moc 340 koni mechanicznych i moment obrotowy 333 Nm. W połączeniu z pięciobiegową automatyczną skrzynią biegów, w 2003 roku samochód ten mógł przyspieszyć do 60 mil na godzinę (około 96 km/h) w 6,3 sekundy, co stanowiło konkurencję dla ówczesnych modeli BMW 540i. Dostarczanie mocy jest liniowe, z klasycznym warczeniem V8 i brakiem opóźnienia turbodoładowania. Jest potężny, ale nie ostry, wyrafinowany, nie tracąc swojej ostrości.
Dlaczego było inaczej: niekonwencjonalne podejście
Infiniti nie próbowało naśladować europejskich luksusowych sedanów. Zamiast tego zbudowali M45 na platformie Nissan Gloria dostępnej na rynku japońskim, nadając mu agresywną stylistykę i nacisk na osiągi. Rezultatem jest samochód, który w dotyku całkowicie różni się od konkurencji. Wnętrze jest przestronne i dobrze wyposażone, z ksenonowymi reflektorami, podgrzewanymi skórzanymi siedzeniami, dwustrefową klimatyzacją i systemem audio Bose – funkcje, które jak na tamte czasy robiły wrażenie.
Rzadkość i dostępność: wyjątkowe połączenie
Infiniti sprzedało w USA tylko około 8000 egzemplarzy M45 w obu latach modelowych, co czyni go rzadszym niż wiele samochodów ukochanych przez entuzjastów. Jednak obecnie czyste egzemplarze kosztują od 5000 do 10 000 dolarów, czyli mniej niż wiele używanych, ekonomicznych sedanów o dużym przebiegu. Ta dostępność wynika z jego względnej niepozorności: brakuje mu kolekcjonerskiej aury niemieckiej konkurencji i kultowego statusu innych japońskich modeli.
Dlaczego teraz jest czas na zwrócenie uwagi
Podobnie jak w przypadku wielu zapomnianych klasycznych samochodów, zużycie zaczyna zbierać żniwo. Znalezienie czystego, dobrze utrzymanego M45 staje się coraz trudniejsze. Entuzjaści zaczynają zdawać sobie sprawę z potencjału samochodu, a popyt powoli rośnie. Jest to wzór wielokrotnie powtarzany w historii motoryzacji: samochody pomijane w momencie premiery często zyskują na popularności, w miarę jak coraz bardziej docenia się ich wyjątkowe cechy.
Doświadczenie skoncentrowane na kierowcy
Wewnątrz M45 oferuje proste, skoncentrowane na kierowcy wrażenia. Fotele zapewniają dobre podparcie, elementy sterujące są intuicyjne, a na desce rozdzielczej nie ma rozpraszającego ekranu dotykowego. Widoczność jest dobra, a samochód sprawia wrażenie zbudowanego wokół osoby za kierownicą. Stanowi odświeżający kontrast w stosunku do nowoczesnych, luksusowych wnętrz, w których estetyka przedkłada się nad użyteczność.
Niezawodność i własność
VK45DE V8 to niezawodny silnik przy odpowiedniej konserwacji. Regularna wymiana oleju, konserwacja układu chłodzenia i konserwacja zawieszenia mają kluczowe znaczenie. Dostępność części pozostaje dobra dzięki powszechnym komponentom Nissana. Zużycie paliwa nie jest mocną stroną (około 16 mpg w mieście, 22 na autostradzie), ale taka jest cena, jaką trzeba zapłacić za wolnossący silnik V8.
Infiniti M45 nie miał swojej chwili świetności, ale dziś wyróżnia się jako rzadki przykład japońskiego luksusu o prawdziwej sile mięśni.
Infiniti M45 pierwszej generacji to zapomniana perełka: mocny, wygodny i zaskakująco niedrogi luksusowy sedan, któremu warto przyjrzeć się jeszcze raz. Jeśli szukasz czegoś innego – samochodu, który zapewnia osiągi bez pretensji – ten ścigacz jest warty rozważenia.




























