Prezentacja modelu Luce wywołała u części widzów lekki niepokój. W pełni elektryczne Ferrari? Zapowiada się trudna zmiana. Ale nie panikuj, jeśli wolisz supersamochody z brutalnym dźwiękiem silnika spalinowego. Oni nigdzie nie idą. I nawet nie o to chodzi.
Zaraz po ogłoszeniu samochodu elektrycznego Ferrari potajemnie złożyło wnioski o rejestrację 10 nowych nazw. Większość z nich dotyczy benzyny. Z dużą ilością benzyny.
Rozszerzenie asortymentu 12Cilindri
Trzy z tych znaków towarowych rozwijają motyw przewodni nowego V12 gran turismo. Obecnie oferta obejmuje Coupe i Spider. Obydwa mają 819 KM i czerwoną linię obrotomierza 9500 obr/min. Do tego dodano wersje 12Cilindri GTP i MM.
A także GTO.
To chyba najbardziej „naładowany” akronim w historii marki. Zostało ono wcześniej użyte tylko trzy razy – w modelach 250, 288 i 599 – i zawsze oznaczało maksymalną koncentrację mocy. Jeśli model bazowy jest już szybki, GTO będzie niesamowicie ostre. Modyfikacje podwozia, magia silnika, wszystko w najlepszych tradycjach.
MM odnosi się także do historii. To skrót od Mille Miglia. Oznaczenia były obecne w modelach 250 i 375 w czasie, gdy 1000 mil było powszechną codzienną trasą kierowców wyścigowych, a pasy bezpieczeństwa uznawano za opcjonalne. Jest też wersja Aperta. Jest to model otwarty, różniący się od dotychczasowego Spidera. Po co? Być może dla dźwięku.
Historia nie umarła; ona po prostu zmienia opony.
Opcje dla F80
Teraz spójrzmy na F80. Hybrydowy okręt flagowy o mocy 1183 KM Pojawiają się tutaj cztery znaki towarowe. Dwa z nich wydają się być zorientowane na tor: FXX80 i 80XX. Najprawdopodobniej jest to jeden wyspecjalizowany pojazd wyścigowy. Następca LaFerrari FXX-K? Prawdopodobnie.
A co z pozostałymi dwoma? F80 Targa i F80 Roadster.
Zwróć na to uwagę. Otwarty supersamochód hybrydowy. Będziesz mógł usłyszeć ryk 3,0-litrowego V6. Ferrari nazywa go „młodszym bratem V12”. Bez dachu dźwięk będzie wyraźniejszy. Bardziej fizycznie namacalne.
Wzmocnienie Modelu 296
Nie zapomnieli też o 296. 296 CS jest w fazie rozwoju. Skrót CS zwykle oznacza Challenge Stradale. Oznacza to wersję drogową samochodu wyścigowego 296 Challenge. Co to oznacza w praktyce? Wymontuj układ hybrydowy. Pozwól turbodoładowanemu V6 oddychać swobodnie. 690 KM zostanie przesłane na tylną oś. Tylko. Okrutny.
Wspomniano także o Challenge Evo.
Podobnie jak w przypadku 488, zakłada to mocniejszą i zaktualizowaną specyfikację wyścigową. Może. A może Ferrari po prostu sobie z nas żartuje, przypominając, że choć przyszłość jest elektryczna, teraźniejszość nadal napędzana jest oktanem.
Czy kupiłbyś roadstera? Najprawdopodobniej tak. 🏎️




























