Najdziwniejszym samochodem z Roush nie jest Ford, ale Pontiac

9

Pontiac już dawno zniknął ze sceny. Dwadzieścia lat temu nadal produkowali sedany G6. Teraz? Są to przeważnie zardzewiałe ramy na wysypiskach śmieci. Jednak ten konkretny samochód ma swoją historię. I zaraz pójdzie pod młotek.

Zwykle, gdy ludzie słyszą słowo „Roush”, przychodzą im na myśl Mustang, a może pickup Forda. Roush jest synonimem mocy Blue Oval (Ford). Dlatego widok ich logo na średniej wielkości Pontiacu jest trochę dziwny. Na papierze nie ma to sensu. I dlatego to ważne.

Przeczytaj to, jeśli wolisz przetworniki: [Nowy RT6 od Roush]

W 2004 roku ten konkretny G6 zadebiutował na wystawie SEMA. To nie była wersja produkcyjna. Roush postanowił obudzić samochód. Zainstalowali wlot zimnego powietrza AEM w 3,5-litrowym silniku V-6. Dodano nowy układ wydechowy. Podwójne dysze. To jest ten rodzaj rzeczy, która sprawia, że ​​„samochód rodzinny” brzmi agresywnie.

Samochód musiał walczyć, aby zwrócić na siebie uwagę na SEMA. G6 rzadko pojawia się na pierwszych stronach gazet. Więc go ozdobili. Wykończenie lakierem Merles Opus Orange. Tak, to prawdziwy kolor. Niestandardowy kaptur. Rzeźbione zderzaki. Tylny spojler, który krzyczy „Tutaj należę”. Całość stoi na 19-calowych kołach obutych w lepkie opony Bridgestone Potenza. Samochód wyglądał na szybki. Nawet jeśli go nie było.

Większość tych samochodów poszła na śmietnik. A ten? Przeżył imprezę.

Sprzedaż odbędzie się za pośrednictwem Mecum Auctions w Nashville. Data: 26 września. Nikt tak naprawdę nie wie, gdzie samochód stał od 2004 roku. Dokumenty milczą. W Internecie pojawiło się jednak zdjęcie. Prędkościomierz pokazuje 90 mil. Lub 145 kilometrów. Najprawdopodobniej jest to po prostu reset licznika podróży. Prawdziwy przebieg? Sekret.

Nie ma znaczenia. Farba nadal jest błyszcząca. Odbija światło tak, jakby samochód dopiero wczoraj zjechał z postoju.

Historia wewnętrzna

To nie tylko wygląd.

Roush przerobił także wnętrze. Standardowe siedzenia zostały wyrzucone. Z przodu zamontowano czarno-żółte sportowe fotele Sparco. Twarde siedzenia. Świetne do pokonywania zakrętów. Może nie jest tak dobry dla pleców podczas długich podróży.

Dodali żółte akcenty na desce rozdzielczej. Do słupków szyby przykręciliśmy dodatkowe czujniki ciśnienia i temperatury oleju. Kierowcy kochają liczby. Inżynierowie jeszcze bardziej kochają liczby. Reszta to dywaniki podłogowe z logo Roush i drążki kierownicze DC Sports. Sprężyny Eibach obniżają wysokość nadwozia. Postawa jest agresywna. Samochód wygląda, jakby był gotowy do ścigania się z Hondą Civic.

Kto w ogóle chce zmodyfikowanego Pontiaca z 2004 roku? Oto prawdziwe pytanie.

Być może ktoś, kto pamięta pokaz SEMA z 2004 roku. Może kolekcjoner rarytasów. Albo po prostu ktoś, kto lubi pomarańczowy lakier i skórzane siedzenia, od których bolą żebra po godzinie jazdy. Młot licytatora wkrótce uderzy w cokół. Historia kończy się tam, gdzie zaczyna się na nowo.