Dlaczego Volvo EX30 zawiodło: drogi samochód elektryczny ze słabą technologią

16

Volvo EX30 miało być rewolucją. Samochód elektryczny za 35 000 dolarów, który w końcu udowodni, że tradycyjni producenci samochodów nie tylko zwlekają z elektryfikacją. Volvo stawiało już pierwsze kroki w dziedzinie hybryd typu plug-in (PHEV) i miało udziały w Geely, chińskim gigantze aktywnie promującym pojazdy elektryczne na całym świecie. XC40 Recharge rozpoczęło tę podróż całkiem pomyślnie.

Zatem logicznym kolejnym krokiem było stworzenie kompaktowego samochodu elektrycznego, który mógłby zakłócić rynek.

Prawda?

Nieporozumienie.

EX30 jest w sprzedaży w USA od niecałych dwóch lat, a Volvo już go wycofuje. Spędziłem tydzień za kierownicą Cross Country, aby zrozumieć, dlaczego ten konkretny model pozostał raczej przypisem niż okrętem flagowym.

Wygląd zewnętrzny: jedyny powód zakupu

Wizualnie EX30 zdobywa wiele punktów. To uroczy mały samochód, który wygląda na większy niż w rzeczywistości, będący grą światła i stylu. Wersja Cross Country dodaje charakterystyczną dla Volvo osobliwość: „kratkę”, która w rzeczywistości jest mapą topograficzną szwedzkich gór. Dodajmy czarne akcenty i nowe, kwadratowe reflektory, a otrzymamy charakterystyczną skandynawską estetykę.

Kolor Sand Dune jest doskonały, chociaż przypomina taksówkę premium. Volvo świetnie radzi sobie z neutralnymi tonami, a posiadanie tego koloru jako ekskluzywnej opcji sprawia, że ​​auto wyróżnia się z morza plastikowych wykończeń na tle konkurencji. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz ukrytego jelenia (łosia) rozrzuconego po całym ciele. Nadaje to samochodowi autentycznie szwedzki charakter, którego często brakuje innym modelom.

Wnętrze: design kontra wygoda

Salon zaczyna mocno. Fotele z zielonej wełny wyglądają i czują się premium. Klamki drzwi w stylu ery kosmicznej są nieco przesadzone, ale pasują do ogólnej koncepcji. Następny jest soundbar Harman Kardon umieszczony na przedniej szybie. Wreszcie system audio, o którym nie myśli się po obiedzie.

Ale na tym kończą się wszystkie pochwały.

Chaos w kabinie

Nie mam pojęcia, co myśleli szwedzcy inżynierowie, umieszczając porty USB-C. Znajdują się one na podłodze, pod osłonami, do których dostęp jest prawie niemożliwy, a co dopiero korzystanie z nich podczas jazdy.

Kontrola klimatu to kolejna tajemnica. Deflektory są ukryte. Skonfigurować je za pomocą ekranu? Cienki. Czy chcesz skierować strumień powietrza w dół? Wystarczy całkowicie zamknąć deflektory. Zapomnij o tym, że pasażerowie w tylnych rzędach monitorują swoją temperaturę. Wszystkie deflektory znajdują się z przodu, dzięki czemu pasażerowie tylnej kanapy otrzymują wybrany przez siebie mikroklimat.

Wszystko to zapewnia 12,3-calowy ekran centralny. Otworzyć schowek na rękawiczki? Ekran. Zmienić stację radiową? Ekran. Dlaczego? Prawdopodobnie w celu zaoszczędzenia na kosztach opracowania dwóch tablic przyrządów dla rynków z kierownicą po lewej i prawej stronie. Jednak imponująca prostota, która w rzeczywistości taka nie jest, sprawia, że ​​samochód jest niewygodny w użytkowaniu.

Jeśli chodzi o nawigację. Volvo korzysta z Map Google. Poprosiłem system o wskazówki dojazdu z Baltimore do Reobo Beach w stanie Delaware. Zaproponowała cztery stacje ładowania. W rzeczywistości jest ich dziesiątki. System ukrywa infrastrukturę, chyba że ręcznie ją wyszukasz. To aktywnie karze kierowców o ograniczonym zasięgu.

Usługa Apple CarPlay jest dostępna, ale działa niestabilnie. Możesz się połączyć, ale strumieniowe przesyłanie muzyki lub niezawodne uruchomienie interfejsu jest prawie niemożliwe. To przypomina niedopieczoną integrację.

Nawet nie wspomniałem:
* Brak konsoli środkowej (teraz tylko uchwyt na kubek)
* Zarządzanie oknami wymagające przełączania między trybami przednim i tylnym
* Bezprzewodowe ładowanie, które dodaje 30% naładowania w ciągu trzech godzin
* Lepkie przyciski dotykowe na kierownicy
* Prędkościomierz, który wydaje sygnał dźwiękowy, jeśli na niego spojrzysz

Aby otworzyć bagażnik, nie wystarczy dotknąć pokrywy. Trzeba go długo naciskać. Po co? Nikt nie wie.

Przestrzeń i przechowywanie

Tył kabiny… taki sobie. To typowa przestrzeń dla małych europejskich crossoverów. Jest mało miejsca na nogi. Płaska podłoga pomaga uzyskać wysokość głowy, która jest lepsza niż sugeruje linia dachu. Ale nie oczekujcie od tego samochodu statusu rodzinnego SUV-a.

Pojemność bagażnika wynosi 11,2 stopy sześciennej do sufitu i 27,8 stopy sześciennej po złożeniu siedzeń. Zmieści dwie duże walizki lub pięć 20-funtowych worków lodu. To wszystko. Jeśli spróbujesz spakować bagaż dla czteroosobowej rodziny, nie będziesz w stanie.

Wydajność: szybka, ale nieefektywna

Volvo EX30 Cross Country wykorzystuje akumulator o pojemności 69 kWh. Wytwarza 422 KM. i 400 Nm momentu obrotowego. Napęd na wszystkie koła przenosi tę moc na drogę, co czyni go najszybszym Volvo w historii. Przyspiesza od 0 do 60 mil na godzinę w 3,4 sekundy.

Nadmierna moc? Niewątpliwie. Jeśli jedziesz samochodem w innym trybie niż „oszczędzanie akumulatora”, koła stale się ślizgają. Reakcja na pedał gazu jest nierówna, podobna do reakcji Jeepa Wagoneera S lub zamarzającego Chromebooka.

Jeśli jednak jedziesz spokojnie, jakość jazdy jest doskonała. Pomimo wagi 4151 funtów, samochód sprawia wrażenie zwinnego. Z łatwością pochłania kręte drogi Baltimore bez nadmiernego przechyłu nadwozia. Dynamika jazdy to największa zaleta tego samochodu.

Problem z zasięgiem

Volvo twierdzi, że zasięg wynosi 227 mil.

W rzeczywistości tak nie jest.

Przejechałem 140 km w jedną stronę. Samochód przejechał równowartość 270 mil zgodnych z oceną EPA. Aby osiągnąć ten wynik, jeździłem w trybie oszczędzania baterii. Jeśli wyłączysz ten tryb, bateria szybko się rozładuje.

Ładowanie też jest problematyczne. EX30 wykorzystuje porty CCS zamiast standardu Tesla NACS. Potrzebujesz adaptera lub zatrzymasz się na stacjach Electrify America. Gdy wszystko już działa, możesz spędzić 20 minut na przeglądaniu Instagrama. Ale kiedy to się nie powiedzie, utkniesz. Napotkałem problemy ze stacjami szybkiego ładowania, które wyłączały się w połowie sesji, wyświetlając komunikat „poluzowane złącze, ładowanie zatrzymane”, a następnie całkowicie się wyłączały. To sprawia, że ​​długie podróże są męczące i stresujące.

Werdykt dotyczący ceny

Szok cenowy jest tutaj prawdziwy. Ceny EX30 Cross Country zaczynają się od 49 545 dolarów po dodaniu opcji.

To nie jest samochód za 35 000 dolarów i zasięg 300 mil, jaki reklamowało Volvo. Jest to pojazd elektryczny za 50 000 dolarów z gorszym zasięgiem niż podstawowa Toyota bZ4X. Rozczarowujący wystrój wnętrz, wątpliwe rozwiązania technologiczne i słaba wydajność w rzeczywistych warunkach sprawiają, że ta cena jest nieuzasadniona. To nie tylko zbyt drogie; To brak szacunku dla kupującego.

Wniosek

Volvo EX30 sprawia wrażenie półproduktu. Wciąż znajduje się w fazie „beta”, zarówno pod względem dojrzałości oprogramowania, jak i sprzętu. Sprzedaż go ogółowi społeczeństwa na tym etapie była błędem. Choć nie jest tak katastrofalny jak niektórzy konkurenci, graniczy z niedopuszczalnością w przypadku marki znanej z jakości.

Posiadam samochód Volvo. Od wielu lat wspieram markę. To boli, gdy widzę, jak tak bardzo się potykają. Widelec został podniesiony na rynek amerykański i według doniesień Volvo zastąpi go przeprojektowaną wersją (często omawianą jako lifting EX60 lub EX30).

Mam nadzieję, że następny samochód spełni pokładane w nim nadzieje. Ale na razie? Jestem sceptyczny. Ta konkretna konfiguracja EX30 nigdy nie powinna była zostać sprzedana po tej cenie. Eksperyment się nie powiódł, a rynek amerykański ucierpiał.

Konkurenci, których warto wziąć pod uwagę

Jeśli chcesz kompaktowego samochodu elektrycznego, który faktycznie działa:

  • Nissan Leaf: Nadal opcja, chociaż technologia się starzeje.
  • Tesla Model Y: Lepszy zasięg, lepsza sieć ładowania i najprawdopodobniej niższa cena.
  • Toyota C-HR (lub bZ4X): Mniej imponująca, ale dla wielu ważna jest niezawodność i przewidywalny zasięg.