Podłoga jest absolutnie płaska. Żadnych garbów drapiących łydki jak kiepski żart. Oto Ferrari Luce i prawdopodobnie najbardziej praktyczny samochód, jaki kiedykolwiek wyprodukowała marka. Chociaż słowo „praktyczny” rzadko kojarzy się z Maranello.
Duży jest nowy czarny
Przy długości 197,8 cala Luce bije wszelkie rekordy wielkości. To najdłuższe Ferrari w historii. I ciężki. Prawie pięć tysięcy funtów na wadze.
Platforma jest elektryczna. Dlatego wnętrze jest tak wygodne. Pod maską nie ma nieporęcznego bloku silnika ani tunelu centralnego, który zabierałby miejsce na nogi. Po prostu przestrzeń.
Ferrari rozpoczęło ten czterodrzwiowy eksperyment z Purosangue w 2022 roku. Ten samochód zaszokował wszystkich. SUV z V12. Krytycy oszaleli. Teraz Luce wychodzi i on też robi wrażenie. Ale w inny sposób. Wnosi naprawdę nowe rzeczy. Nie tylko „działa szybko i kosztuje miliony”, ale także prawdziwe przełomy inżynieryjne.
Na przykład aktywne aerodynamiczne osłony chłodnicy. Ferrari nigdy wcześniej tego nie robiło. Technologia E-Ink w kluczu. Szkło Corning Gorilla jest wszędzie. Rozkład masy kół jest niesamowity. Piasty mają różne rozmiary: 23” przednie i 24” tylne. Największa różnica w rozmiarze opon w historii Ferrari.
Eliminuje akumulator pomocniczy 48 V. Całą pracę wykonuje falownik. Czysto. Skuteczny. Nieoczekiwane dla producenta supersamochodów.
Trzy osoby dorosłe? W Ferrari?
Drzwi tylne otwierają się do tyłu. Styl samobójstwa. Podobnie jak w przypadku Purosangue, wchodzisz przez ramę, aby znaleźć środkowe miejsce. Czekać. Co?
456 Venice GT był rzadkim kombi, które nie miało środkowego siedzenia z tyłu. Purosangue miał również tylko dwa tylne siedzenia. Luce sadza w drugim rzędzie trzy osoby dorosłe. Dorośli. Nie małe dzieci. Nie psy. Dorośli ludzie.
Rozstaw osi wynosi 116,5 cala. Trochę krótszy niż Purosangue, ale wnętrze sprawia wrażenie przepastnego. Korzyści dotyczy także przestrzeni ładunkowej. 21 stóp sześciennych za siedzeniami. To o 4,4 metra sześciennego więcej niż jego benzynowy poprzednik. Tylna klapa pomaga. Otwiera się wysoko i szeroko. Łatwe ładowanie.
Sofa jest podzielona 40-20-40. Można złożyć tylko środek. Albo tylko jedna strona. Wszechstronność nie jest znakiem towarowym Ferrari, ale tutaj jest. Moduły akumulatorów znajdują się pod podłogą. Trzynaście na podłodze. Dwa pod tylną kanapą. Każdy zawiera 14 komórek. Cały 122-kilogramowy akumulator waży 1389 funtów. Znacząca część całkowitej masy pojazdu.
Niezbędna nisza
Wizja Motor1 jest prosta: wszyscy patrzą na wygląd. Projekt jest oczywiście polaryzujący. Ale wnętrze zmienia sposób, w jaki żyjesz z samochodem. To odróżnia Luce od innych samochodów benzynowych dostępnych w salonie.
Czy elektryczne Ferrari to świętokradztwo? Dla niektórych. Dla innych wydaje się to nieuniknione. Przepisy na całym świecie stają się coraz bardziej rygorystyczne. Limity emisji z roku na rok są coraz bardziej rygorystyczne. Pytanie nie brzmi, czy Ferrari wyprodukuje samochód elektryczny. I kiedy.
Cena jest wysoka. 550 000 euro. Zacznij od tego. Następnie dodaj opcje. Zawsze będzie to produkt niszowy. Nie do codziennej jazdy, chyba że dojeżdżasz do pracy krętymi drogami i w ciszy. Prognozy Ferrari prawdopodobnie wyglądają całkiem nieźle. Znają swoich klientów. Wiedzą, że zasady się zmieniają.
Kupujesz więc Purosangue za odznakę. Łukasz? Kupujesz za przestrzeń.
Czy ktoś zaparkowałby Ferrari z szeroko otwartymi drzwiami, aby trzeci pasażer mógł wyjść na zewnątrz? Może.
