Światło jest zbyt jasne. To pierwsze, co odczuwa każdy, kto znajdzie się w centrum tego chaosu.
Przez lata brokerzy samochodowi działali w cieniu. Łączyli kupujących z dealerami, pobierali prowizję od obu stron i starali się nie zwracać na siebie uwagi. Schemat ten działał świetnie, dopóki organy regulacyjne w New Jersey nie zdecydowały, że wystarczy.
Teraz branża toczy bezprecedensowo ciężką walkę.
Urzędnicy rządowi, producenci samochodów i działy finansowe działają zgodnie. Nie wysyłają grzecznych e-maili. Stawiają ultimatum, które mogą kosztować dealerów utratę środków do życia, jeśli będą nadal ułatwiać takie transakcje. Nie przypomina to zwykłych ostrzeżeń dotyczących zgodności. Ciśnienie osiąga punkt kulminacyjny.
Duże marki wyłączają tę opcję
Toyota wysłała zawiadomienie. Kia zrobiła to samo. Mazda, Lexus i Nissan dołączyły do chóru. Według Auto News ci producenci samochodów zaostrzają stare ograniczenia. Wyjaśniają dealerom, że sprzedaż za pośrednictwem brokerów nie wlicza się do celów fabrycznych. Musisz dokładnie raportować dane lub być przygotowanym na konsekwencje.
Niektóre zasady mają znaczenie tylko wtedy, gdy ludzie zaczną zwracać na nie uwagę.
Stawka finansowa jest teraz wyższa niż kiedykolwiek. Usługi finansowe Toyoty, Lexusa i Mazdy wyznaczyły twarde stanowisko w New Jersey. Po prostu nie będą kupować w tym stanie umów leasingu ani umów finansowania związanych z transakcjami maklerskimi. Co się stanie, jeśli transakcja prześlizgnie się przez system? Dealer odkupuje kontrakt. On sam pokrywa straty. W najgorszych przypadkach producenci całkowicie usuną franczyzę od dealera.
To przerażająca perspektywa. Aktywność brokerów gwałtownie wzrosła. Niektórzy dealerzy na północnym wschodzie twierdzą, że brokerzy kontrolują obecnie połowę ich rynku pierwotnego. Kupujący faktycznie kupują samochody za pośrednictwem tych pośredników, ale później wracają do usługi. Dealer zachowuje strumień przychodów z usług, ale traci reputację sprzedawcy. Krytycy twierdzą, że zakłóca to system dystrybucji samochodów i tworzy niezdrową konkurencję. A co ze zwolennikami? Mówią, że brokerzy ratują nas przed przerażającym tańcem negocjacji cenowych. Czy to nie jest coś warte?
Prawo już nie śpi
Komisja ds. pojazdów silnikowych stanu New Jersey nie jest obecnie zainteresowana debatą na temat doświadczeń konsumentów. Na początku tego roku przypomnieli dealerom, że kupno lub sprzedaż nowych pojazdów za pośrednictwem brokerów narusza przepisy stanowe. Stawką jest Twoja licencja. Wcześniej organy regulacyjne pozwalały, aby przepisy te gromadziły się w kurzu. Teraz czasy się zmieniły. Organy ścigania są aktywne i agresywne.
Dealerzy toczą ze sobą wojnę tak samo, jak z całą branżą. Niektóre wymagają bardziej rygorystycznych zasad. Twierdzą, że konkurenci oszukują programy motywacyjne, kierując sprzedaż za pośrednictwem brokerów. Inni wątpią, czy producenci samochodów będą konsekwentni w tym kursie. Duże wolumeny pomagają marce na dłuższą metę. Po co walczyć z tym, co działa?
Nikt tak naprawdę nie wie, jak to się skończy. Zniszczenie jest realne, ale bodźce są niewyraźne. Brokerzy nadal tam są i czekają, aż ktoś popełni błąd.
