Osłabiona rzeczywistość
To się stało.
Silnik BMW V8 montowany w Defenderze OCTA został „osłabiony” na rynek europejski. I nie mówimy o niewielkiej poprawie, ale o całkowitej utracie 93 KM Moc spadła z energicznego 626 KM do raczej powolnego 533 KM Land Rover o to nie prosił, jest zmuszony się do tego zastosować. Norma Euro 6e-bis wymaga wyrzeczeń, a bawarski 4,4-litrowy silnik twin-turbo musiał pójść na ustępstwa.
W sposób naturalny ucierpiała produktywność. Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje teraz 4,4 sekundy, czyli o 0,4 sekundy wolniej niż poprzedni rekord. Fizyki nie oszukasz, chyba, że za pomocą systemu audio. Jednak układ wydechowy został zmodyfikowany. Dźwięk stał się głębszy i bardziej agresywny, jakby próbując zrekompensować utraconą moc. Moment obrotowy pozostał stabilny na poziomie 750 Nm, więc trakcja „ciągnika” w terenie została zachowana, ale rezerwa mocy na autostradzie spadła.
Problem nie dotyczy tylko Land Rovera
Czekaliśmy na to. Własny BMW M5 również stracił moc z powodu tych samych przepisów. Tam V8 wytwarzało jedynie 41 KM, ale BMW umiejętnie nadrobiło różnicę, wykorzystując silnik elektryczny układu hybrydowego, utrzymując ogólną moc. OCTA nie ma tego luksusu: opiera się wyłącznie na silniku spalinowym. Nie ma tu magii hybrydowej.
To nie jest odosobniony przypadek.
Ten sam silnik S68 jest montowany pod maskami Range Rovera i Range Rovera Sport. Jest już przygotowany na Euro 7, co oznacza: ten sprzęt ma jeszcze długą przyszłość, sięgającą głęboko w lata 2020-te. Nawet nadchodzące wersje M X5 i zaktualizowana seria 7 otrzymają to urządzenie. Nie zniknie z dnia na dzień.
Czy V8 umiera w Europie? Powoli. Ale nie cicho. Porsche i Mercedes również trzymają się swoich silników wolnossących o dużej pojemności skokowej. Nawet Rolls-Royce V12 pozostaje w służbie. Producenci samochodów toczą wojnę obronną, ale zegar tyka głośno.
Do 2035 roku zasady ponownie się zmienią. Emisje floty powinny zostać zredukowane o 90% w porównaniu do roku 2021. To sprawia, że każdy litr CO2 jest drogi. Jeśli chcesz dalej sprzedawać dystrybutory gazu, będziesz musiał zrównoważyć bilans pojazdami elektrycznymi lub zapłacić kary, które zrujnują firmę. Korzyści istnieją dla małych graczy, ale duże marki są zobowiązane tańczyć do tej melodii.
Matematyka nie kłamie
Weźmy Mazdę. Zabili mały silnik Miaty, bo obliczenia przestały się sumować. Chcesz większe silniki? Sprzedawaj więcej pojazdów elektrycznych, aby zrównoważyć emisję gazów cieplarnianych. Prosta arytmetyka. Na tych, którzy nie trafiają w cele, czekają ogromne kary.
Jedziesz swoim Defenderem o mocy 533 KM przez Alpy. Przyspieszenie jest akceptowalne, ale ten samochód niesie ze sobą kawałek historii, która z każdym dniem traci na znaczeniu.
Pytanie tylko, ile mocy pozostało w zbiorniku, zanim przepisy ostatecznie zamkną drzwi?
Wydaje się, że ostatnia runda już się rozpoczęła.




























