Tradycyjni producenci samochodów na ogół uważają, że celowanie w entuzjastów jest zbyt ryzykowne. Hyundai jest innego zdania.
Ich dział sportowy N w dalszym ciągu produkuje prawdziwe samochody, którymi można jeździć. Najpierw był Ioniq 5, potem Ioniq 6. Zmieniły sposób, w jaki ludzie myślą o tym, jak powinna wyglądać jazda samochodem elektrycznym. A teraz plotki wskazują na coś jeszcze bardziej niszowego.
Transmisja dla prawdziwych maniaków.
Patenty złożone w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO) pokazują, że Hyundai opracowuje manualną skrzynię biegów w kształcie litery H. Ale jednocześnie jest to automatyczne. Czekaj, co?
Pomyśl o Koenigseggu CC850. Kilka lat temu wdrożyli coś podobnego. Pojedynczy system, który obejmuje ręczne sprzęgło i mechanizm zmiany biegów w kształcie litery H, ale może sam zmieniać przełożenia. Porsche również rozważa podobne technologie. Łączenie wygody z zaangażowaniem w prowadzenie. Hyundai po prostu złożył wniosek o swoją wersję.
Dźwignia bez wału
USPTO
Oto jak to działa. Dźwignia zmiany biegów nie ma mechanicznego połączenia z biegami. Jest to system typu shift-by-wire. Elektroniczny. W codziennej jeździe zachowuje się jak standardowa automatyczna skrzynia biegów. Wystarczy nacisnąć przycisk lub przesunąć wybierak do pozycji D.
Ale obok znajduje się fizyczna dźwignia w kształcie litery H.
„Umożliwia kierowcy zmianę biegu z pierwszego na szósty – i bieg wsteczny – tak, jakby był to zwykły manual”.
Chcesz poczuć „żelazną klatkę” przekładni? Użyj tego. Czy chcesz po prostu płynąć przez ruch uliczny? Wyłącz tę funkcję.
W patencie opisano także tryb sekwencyjny. Przesuń dźwignię do przodu – włączony zostanie następny bieg, pociągnij do tyłu – poprzedni. Jak na motocyklu. Lub jako analogowa wersja sekwencyjnej skrzyni biegów z łopatkami zmiany biegów przy kierownicy. Działa nawet w podróży.
Dokumentacja nie ogranicza typu jednostki napędowej.
Może to być samochód elektryczny. Może to być samochód z silnikiem spalinowym. Technologia jest odpowiednia dla obu opcji. Ale tu leży problem. Nie inżynieryjne, ale komercyjne.
Kto to w ogóle kupi?
Budowa złożonej przekładni, która wykonuje wszystko na raz, kosztuje. Większość ludzi będzie chciała korzystać tylko z trybu automatycznego. Czy wystarczająca liczba kierowców wybierze opcję ręcznej zmiany biegów, aby zwrócić koszty rozwoju?
To jest ryzyko. Hyundai jest dobry w podejmowaniu ryzyka. Ale wydaje się, że jest to nisza w niszy.
Czy w dobie autonomicznych funkcji potrzebujemy ręcznej skrzyni biegów? Być może nie.
Ale czy już istnieje?
W pewnym sensie tak.
A jeśli Hyundaiowi się to uda, Elantra N będzie wreszcie miała coś, czego zwykle nie można kupić za pieniądze. Dusza.
Albo będzie to po prostu kolejny gadżet, który będziemy ignorować, dopóki się nie zepsuje.


























