Śmierć Chevy Bolta. Ponownie. I szczerze mówiąc, jest to do bani

13

Już raz go zabili.

Pamiętacie masowe wycofanie z 2023 r.? Akumulator pali się z anodą litowo-kobaltową? General Motors (GM) wyłączył przełącznik. Dealerzy usunęli samochody ze swoich parkingów. Fani opłakiwali. Wydawało się, że wszystko się skończyło.

Ale potem wrócili.

Chevrolet faktycznie wznowił produkcję. Udoskonalili projekt, dodali nowe funkcje i zwrócili swój ulubiony samochód elektryczny do witryn dealerów. Myśleliśmy, że to wycieczka restauracyjna. Nie wyszło.

Teraz dla roku modelowego 2027. Wtyczka jest ponownie wyciągnięta.

Chevy twierdzi, że rynek się zmienia. Mniej czystej elektryfikacji, więcej hybryd. Więcej samochodów benzynowych. Jak na samochód, który był jednym z najbardziej niezwykłych i niedrogich pojazdów elektrycznych na rynku, nie brzmi to dobrze, ale to prawda. Kolejna ofiara transformacji korporacyjnej.

Czy nadal warto kupić?

Tak. Właśnie spędziłem czas z w pełni załadowanym Boltem RS 2026 i wyszedłem z parkingu, czując się, jakbym znalazł tajną broń. Oto rzeczywistość prowadzenia samochodu, w którym aktywnie planują awarię.

Dlaczego to faktycznie działa

Projekt. Spójrzmy prawdzie w oczy. Jest uroczy.

Aktualizacja 2026 nie usunęła tej linii. Zmienione bloki świetlne stały się czystsze. Panele nadwozia stały się gładsze. Wygląda raczej nowocześnie niż przestarzało. Zachowuje urok, którym zachwycała się pierwsza generacja, co jest ważne, gdy siedzisz w urządzeniu składającym się z plastiku i akumulatorów.

Wewnątrz nie doszło do radykalnej transformacji, ale zdecydowanie jest to aktualizacja.

Teraz dostępny jest 11,3-calowy ekran. Wygląda ostro. Działa szybko. Dodali bezprzewodowe ładowanie telefonu i, co ważne, zostawili kilka fizycznych przycisków. Przestrzeń wydaje się przestronna. Wygodny.

Ale prawdziwą historią jest dynamika jazdy.

Nie jest szybki. Nie spodziewaj się wyścigów na torze. Ale ma wigor. Wygodne zawieszenie utrzymuje nadwozie w poziomie, chociaż podczas pokonywania zakrętów występuje pewne przechylenie nadwozia. Przedni silnik elektryczny wytwarza 210 koni mechanicznych i 169 Nm momentu obrotowego. Do budżetowego samochodu elektrycznego? To wystarczy, aby cieszyć się jazdą bez rozbijania banku.

A potem jest bateria.

Opakowanie zawiera 65 kilowatogodzin. Zapewnia to zasięg do 262 mil (około 422 km) w warunkach o wysokich osiągach. Co ważniejsze, ładowanie znacznie przyspieszyło.

Stara śruba: max. 55 kW. Nowy Bolt: 150 kW.

Możesz naładować od 10 do 90 procent w zaledwie 25 minut.

Ponadto w końcu zaimplementowano port NACS. Żadnych brzydkich adapterów wystających z przodu samochodu. Pasuje do sieci Tesli jak każdy inny nowy samochód. Dla wielu osób było to brakujące ogniwo. Teraz jest tam.

Tam, gdzie zawodzi

Porozmawiajmy o braku „lustra” w smartfonie.

Brak Apple CarPlay. Nie ma też Androida Auto.

Wiemy, że GM przez lata uparcie się temu opierał. Uważają, że ich natywny interfejs jest w porządku. I tak, jeśli spojrzeć na cechy, grafika jest dobra. Mapy Google i Apple Music działają natywnie. Nie powoduje to, że samochód jest bezużyteczny.

Spróbuj jednak przełączać odcinki podcastów w drodze. Możesz też wyszukać konkretny utwór w swojej bibliotece.

To denerwujące. Kopia lustrzana smartfona nie jest już luksusem. Jest to standardowa funkcja w tym przedziale cenowym. Jego brak zamienia proste zadania w łamigłówki.

Potem jest hałas.

Bolt kosztuje 32 000 dolarów (wg testów). To jest tanie. Spodziewamy się twardego plastiku na desce rozdzielczej.

Nie oczekujemy, że szum wiatru na autostradzie zagłuszy naszą muzykę.

Po prostu nie ma wygłuszenia kabiny. Przy dużej prędkości powietrze świszczące za oknami miesza się z rykiem drogi. Bez pracującego silnika spalinowego dźwięki te stają się głośniejsze. Zauważasz każdą nierówność asfaltu. Przy długich podróżach staje się to męczące.

Czy warto?

Bardzo podoba mi się ten samochód.

Ona odchodzi. Chevy twierdzi, że rok 2027 będzie ostatnim rokiem.

Podstawowa cena testowanej przeze mnie wersji wynosząca 28 995 USD i 32 995 USD stawia ją w niszy, którą rynek pozostawia w tyle. Jest dostępny. To idzie dobrze. Ładuje się wystarczająco szybko, aby móc podróżować. A jednocześnie wygląda dobrze.

To tak irytujące, że GM odmawia integracji z ekosystemem, który wszyscy już mają. Dodaj CarPlay, a rozmowa będzie zupełnie inna.

Jej konkurenci – Hyundai Kona EV, Kia Niro, Nissan Leaf – mają swoje wady. Ale żaden z nich nie jest tak żywy i dostępny jak Bolt.

Zabijają zwycięzcę, żeby móc sprzedać więcej hybryd. Być może zechcesz je złapać, póki jeszcze istnieją. Możesz też poczekać, aż rynek ponownie zmieni zdanie.