Ford 2027 Le Mans Hypercar: Pierwsze wyniki testów silnika Coyote V8

19

Chcesz usłyszeć, jak brzmi nowy wyścigowy silnik Forda? Teraz masz taką możliwość.

Ford właśnie wypuścił prototyp serca nadchodzącego hipersamochodu World Endurance Series (WEC). To 5,4-litrowy silnik V8 na bazie Coyote, który po raz pierwszy wydaje dźwięk w prawdziwym życiu, a nie tylko w symulacjach czy tunelach aerodynamicznych. Celem nie jest tylko zbudowanie samochodu. Celem jest zwycięstwo w Le Mans. Przynajmniej takie jest ich pragnienie.

Harmonogram jest napięty. Debiut odbędzie się w sezonie WEC 2027. To niecałe dwa lata w przypadku zupełnie nowej platformy. Czy jest agresywny? Tak. Czy to ryzykowne? Może. Ale Ford nie czeka.

Jak hybrydowy układ napędowy Coyote V8 działa podczas WEC 2027

Klasa LMDh jest pełna. Są Cadillac, Alpine, BMW. Powrót Ferrari. Ford nie przebija tylnej klapy; wchodzi z przodu, ale nadal potrzebuje czasu, aby wyprzedzić gigantów, którzy są tu dłużej lub mają bogatszą historię w wyścigach długodystansowych.

Po co więc używać bloku Coyote?

Jest niezawodny. Ford dobrze zna tę architekturę z samochodów produkcyjnych i wyścigów GT. Dostosowując 5,4-litrowy silnik V8, nie wymyśla się na nowo skoku tłoka. Dostrajają, ulepszają i optymalizują. Podstawowa technologia już istnieje. Teraz chodzi o wydobycie maksymalnej mocy.

Ten silnik nie działa sam. Jest częścią hybrydowego układu napędowego. Zasady LMDh nakładają ścisłe ograniczenia na moc wyjściową, aby wyścigi były intensywne. Oznacza to, że Ford musi zrównoważyć brutalną siłę V8 wspomaganiem elektrycznym. To jest zagadka zarządzania momentem obrotowym. Jeśli integracja hybrydy przebiegnie gładko, czasy okrążeń będą takie same. Jeśli się szarpniesz, zostaniesz w tyle.

Klip audio opublikowany wraz z wiadomościami przedstawia proces docierania silnika. Jest głośno. Wilgoć. Nie dopracowana przyszłość sportów motorowych z elektronicznym szumem, ale porządny warkot V8. Świetnie.

Dlaczego Ford Racing testuje teraz w Europie

Nie czekasz, aż tor zostanie zbudowany. Testujesz, gdzie możesz.

Ford Racing twierdzi, że rozwój przebiega zgodnie z planem. W szczególności oznacza to testowanie na torach w Europie. Następny etap nie odbywa się w garażu w Detroit. Jest na asfalcie i to się liczy. Przeprowadzą testy w symulatorze wraz z prawdziwymi wyścigami. Ich kierowcy dostają czas za kierownicą. Albo coś zbliżonego.

Po Europie samochód wraca do USA na dodatkowe testy. Następnie cały system jest pakowany. Celem jest pełnoprawna kampania w WEC. To dużo podróży. Dużo stresu.

Czy podwozie pomaga?

To bardzo pomaga. Ford korzysta z podwozia dostarczonego przez firmę Oreca. Możesz kupić własny body kit, własne zawieszenie, może jakieś zmiany aerodynamiczne. Ale kręgosłup? W zasadzie jest to gotowe rozwiązanie. To oszczędza miliony. To oszczędza lata. Pozwala to Fordowi skoncentrować wysiłki inżynieryjne na tym, co robi różnicę: pakiecie silnika, hybrydowym magazynowaniu energii i tuningu.

Czy Ford wygra w 2027 r., czy tylko będzie konkurował?

Samochód z pierwszego roku zawsze ma problemy. Zawsze są błędy. Czujniki zawodzą. Błędy oprogramowania. Połączenie hybrydowe rozłączone. Każdy spodziewa się problemów.

Prawdziwym pytaniem nie jest to, czy wszystko się zepsuje. I jak szybko zostaną poprawione.

Wydaje się, że Ford Racing jest gotowy do walki o jedno z czołowych miejsc. Może nawet na zwycięskie podium w ciągu 24 godzin. To jest wysoka poprzeczka. Ferrari zrobi wszystko, co w jego mocy. Porsche wraca do akcji. Pole jest mocne.

Bezkonkurencyjne zwycięstwo w Le Mans pozostaje złotym standardem. Nie chodzi tylko o prędkość. Chodzi o przetrwanie w nocy.

Wyścigi wytrzymałościowe zjadają zespoły na śniadanie. Inżynierowie nie śpią. Jeźdźcy tracą równowagę. Samochody są chwiejne. 24 godziny dzielą przygotowanych od pełnych nadziei. Ford wydaje się na razie całkiem przygotowany.

Uruchamia się Coyote V8. Symulacje idą dobrze. Następnym przystankiem jest tor europejski.

To będzie kilka długich miesięcy. Będziemy monitorować dane.