Volvo nie ogłosiło jeszcze dokładnych nazw nowych samochodów. Robi się to celowo: firma chce wywołać zamieszanie. W drugiej połowie roku do sprzedaży trafią dwa nowe modele. Kierownictwo nazywa ich przybycie „bardzo ekscytującym”. Brzmi to niejasno, ale wszystko wskazuje na to, że znajome sylwetki otrzymają istotne aktualizacje techniczne. Najprawdopodobniej zobaczymy zmianę stylizacji istniejących crossoverów, w szczególności przestarzałego już XC40.
Co charakteryzuje system hybrydowy drugiej generacji Volvo?
To jest istota aktualizacji. Nie chodzi tylko o nowy design. Pod maską znajdzie się nowa architektura układu napędowego. Volvo nazywa to systemem hybrydowym typu plug-in drugiej generacji (2. generacji PHEV).
Wyobraź sobie większe akumulatory i mniejszą zależność od silnika benzynowego.
„Zdecydowana większość wrażeń z jazdy przypomina jazdę samochodem elektrycznym” – mówi Anders Bell, dyrektor ds. inżynierii i technologii w Volvo.
Bell twierdzi, że system oszczędza moc podczas wyprzedzania. Jest zawsze gotowa do działania. Jako główną korzyść podkreśla przyjemność z jazdy. Jeśli boisz się wyczerpania baterii, ale cenisz sobie ciszę, może to być kompromis, o którym nigdy nie myślałeś, że jest możliwy. Podejście to jest zgodne z logiką elektrycznych systemów zwiększających zasięg, które można znaleźć w chińskiej wersji Volvo XC90 (często mylonej z przestarzałą nazwą modelu XC70). Zasięg tego samochodu na jednym napędzie elektrycznym wynosi 130 mil (około 209 km). Oczekuje się, że te dwa nowe modele będą działać blisko tych wartości.
Dyrektor handlowy Erik Severinson potwierdził strategię podczas prezentacji wyników za drugi kwartał. Bez szczegółów, ale z obietnicą, że należy chronić wiodącą pozycję firmy na rynku hybryd typu plug-in.
„Dlaczego jesteśmy w tym tacy dobrzy?” – pyta rzeczowo. Odpowiedź jest prosta: od lat doskonalą tę technologię w modelach XC60 i XC90. Te dwa nadchodzące samochody będą kolejną ewolucją tego sukcesu.
Czy Volvo planuje wypuścić kombi w 2024 roku?
Zatrzymywać się. Jeszcze nie.
W Internecie krążą pogłoski o powrocie Volvo na rynek kombi. Fani marzą o nowoczesnej wersji klasycznej serii 240 lub V. Zapytany o plany dotyczące kombi, dyrektor generalny Håkan Samuelsson odpowiedział nieco wymijająco: „Interesująca okazja”. Ale nie „Tak”.
To nie jest jeden z dwóch samochodów, które pojawią się w tym roku.
Ale nie trać nadziei. Podstawowa platforma SPA3 jest elastyczna. Obsługuje zarówno duży prześwit, jak i niską wysokość nadwozia, odpowiedni dla małych i dużych pojazdów. Severinson zasugerował, że jeśli ktoś chce dużego, niskiego samochodu (czyli kombi), to architektura na to pozwala. Drzwi są uchylone. Ale nie będzie to jeszcze szeroko otwarte.
Gdzie montowane są samochody i kto je kupuje?
Volvo dzieli swoją strategię według kontynentów. Konkretne modele są opracowywane dla Chin wspólnie z firmą-matką Geely. USA dostają swój sprzęt, najprawdopodobniej będą to duże crossovery, bo taki kupują Amerykanie.
W Stanach Zjednoczonych realizowane są dwa duże projekty:
– Produkcja XC60 zostaje przeniesiona do Ridgeville w Południowej Karolinie.
– Pod koniec dekady na rynek amerykański (i potencjalnie europejski) trafi nowy, duży crossover hybrydowy.
Samuelsson zauważa, że pojazdy ze specyfikacją amerykańską oferują podejście wielopaliwowe. Najprawdopodobniej nie chodzi tylko o samochody elektryczne. Rynek wciąż pragnie elastyczności.
Plan produktowy na rok 2024 to dopiero wierzchołek góry lodowej. 17 września Volvo obiecuje zaprezentować pełny plan, który nazywa „najbardziej ambitnym w historii firmy”. Wskazuje to na dużą liczbę i różnorodność modeli.
Jeśli nie możesz się doczekać drugiej generacji, aktualna wersja jest już dostępna. Używane XC40 zaczynają się od około 10 000 funtów. Tanie jak na tę markę. Niezawodny. Nudny? Może. Ale skuteczny.
