Duchy ery motoryzacji lat 90-tych

11

Lata dziewięćdziesiąte radykalnie zmieniły wymiary.

Ostre linie płynnie przechodziły w gładkie krzywizny. Ostra geometria poprzednich dekad ustąpiła miejsca czemuś bardziej miękkiego, eleganckiego i bardziej aerodynamicznego. Wolumetryczny. Jednak prawdziwa rewolucja ukryta została pod maską, a nie na nadwoziu. Wtrysk paliwa stał się normą. Niezawodność osiągnęła niespotykany dotąd poziom. Po raz pierwszy samochody nie tylko odpaliły, ale nadal jeździły bezawaryjnie.

Niektórzy z nich stali się legendami.

Większość została zapomniana.

To jest, delikatnie mówiąc, niefortunne. Niektóre modele zasługiwały na większą uwagę.

Mercedes-Benz 500E

Inżynierowie Porsche wykonali ciężką pracę.

W latach 1991–1994 Mercedes wziął bezpretensjonalny sedan W124 i poprosił swojego rywala Porsche, aby był szybki. Porsche zgodził się. Poprawili podwozie, wzmocnili zawieszenie, zmienili skrzynię biegów, a następnie starali się wcisnąć 5,0-litrowy silnik V8 w modelu SL. Silnik ten wytwarzał 322 KM.

Nadwozie otrzymało poszerzone nadkola, aby pomieścić tak mocny sprzęt. Wyprodukowano tylko 10 429 egzemplarzy. To rzadki i agresywny samochód. W 2021 roku jeden z nich został sprzedany za ponad 32 000 funtów. Trochę? Może. Jednak w porównaniu z historycznym odpowiednikiem…

Żył w cieniu BMW. Konkretnie w cieniu M5. Być może jest to niesprawiedliwe.

Mitsubishi Eclipse GSX

Małe ciało. Potężny cios.

Eclipse GSX trafił na rynek i natychmiast zaczął z łatwością niszczyć amerykańskie samochody typu muscle car. Napęd na wszystkie koła. Czterocylindrowy silnik z turbodoładowaniem. Nie była to konfiguracja podstawowa, a wersja flagowa. 195 KM wydawało się znacznie więcej. Przyspieszenie do 96 km/h (60 mil/h) w mniej niż 7 sekund stało się jego wizytówką.

Samochód stał się hitem. Natychmiastowy.

Ale gusta się zmieniły. Mitsubishi zmieniło strategię. Zastąpiły go hybrydy. Zaćmienie zniknęło, pozostawiając po sobie próżnię, którą od tego czasu niewielu wypełniło.

Porsche 968

Znasz 911. Znasz 928. Ale 968.? Najprawdopodobniej o tym zapomniałeś.

Miał silnik umieszczony z przodu i silnik poprzeczny, podobnie jak 944. Ten szczegół irytował purystów, którzy chcieli zobaczyć silnik od tyłu. Model 968 był łabędzim śpiewem tego układu. Jednak to on wprowadził świat do technologii VarioCam. Moc 237 KM pozwalała na przyspieszenie do 251 km/h (156 mph).

W tym modelu prowadzenie było ważniejsze niż prędkość na prostej. Miała wszystko: zwinność, luksus i szybkość.

Miał wszystkie cechy dobrego Porsche. Po prostu nie jest tak, jak oczekiwali tego fani.

Zasadniczo jest to utracony kontakt z publicznością.

Nissan Sunny GTI-R

Wyścigi w klasie Grupy A zmieniły wszystko.

Nissan potrzebował broni. Mazda 323 czekała na skrzydłach, aby zmiażdżyć standardowego Sunny. Dlatego Nissan podjął radykalne kroki. W Japonii model ten stał się znany jako Pulsar, a w pozostałych częściach świata – Sunny GTI-R.

2,0-litrowy silnik turbo wytwarzał 220 KM, a napęd na wszystkie koła efektywnie rozprowadzał tę moc. Nie był to już zwykły miejski samochód do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Wyprodukowano jedynie 14 113 egzemplarzy.

Później osiągnął status kultowego na początku do połowy 2000 roku. Ale wkrótce zniknął z radarów. Dlaczego pozwalamy, aby takie samochody z prawdziwą duszą odchodziły w zapomnienie?

Dodge Neon R/T

W przeszłości oznaczenie R/T oznaczało niebezpieczeństwo.

W latach 70. to logo zdobiło Chargers i Challengers, którzy zieli ogniem. Neon próbował ożywić tego ducha. Przynajmniej tak myśleli twórcy.

W 1998 roku wprowadzono model z silnikiem o pojemności 2,0 litra. Podstawowe wersje otrzymały silnik o pojemności 1,8 litra. Wersja R/T zwiększyła moc do 150 KM, co oznacza wzrost o 18 KM. więcej niż wartość standardowa. To wszystko.

Był szybszy niż ówczesny Golf GTi. To prawda. Ale czy był zaawansowany technologicznie? Nie bardzo. Ford Focus oferował większą dojrzałość i jakość. Neon R/T tego nie miał. Zniknął. Historia pochłonęła go w całości.